piątek, 24 czerwca 2011
"Sklepy cynamonowe" w ślubnej odsłonie
Pocięłam pierwsze papiery z kolekcji "Sklepy cynamonowe" z UHK Gallery. Są cudowne, idealne: wzory, kolory, gramatura. Ogromnie się cieszę, że polskie papiery do scrapbookingu są tak wysokiej jakości, i w dodatku jest w czym wybierać, bo wciąż wychodzą nowe cudowne kolekcje. A ze "Sklepów" powstały ślubne kartki:
niedziela, 19 czerwca 2011
poniedziałek, 13 czerwca 2011
Zapomniana kartka
Zrobiona kiedyś kartka ze znanym chyba wszystkim mamutowym dmuchawcem, zapomniana, przeleżała trochę czasu w szufladzie. Teraz okazała się pilnie potrzebna - jak to dobrze mieć coś "na stanie".
Bardzo, bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad :) Cieszę się, że jesteście i nie piszę w kosmos :)
niedziela, 12 czerwca 2011
Brak czasu...
... na robótki. Godziny, dni pędzą jak oszalałe, brak chwili wytchnienia, chwili na relaks. Malwy bardzo wolno, ale posuwają się do przodu.
I jeszcze takiego konika wygrzebałam z czeluści kartkowego archiwum :)
Dziękuję za odwiedziny, i za komentarze. Ja zaglądam na Wasze blogi, ale nie mogę wystawiać komentarzy :( Już od pewnego czasu coś się pozajączkowało i wywala mnie za każdym razem, jak się zaloguję chcąc wystawić kometarz... Mam nadzieję, że tak mi nie zostanie na wieki wieków...
Podrawiam i życzę miłej niedzieli :)
Dziękuję za odwiedziny, i za komentarze. Ja zaglądam na Wasze blogi, ale nie mogę wystawiać komentarzy :( Już od pewnego czasu coś się pozajączkowało i wywala mnie za każdym razem, jak się zaloguję chcąc wystawić kometarz... Mam nadzieję, że tak mi nie zostanie na wieki wieków...
Podrawiam i życzę miłej niedzieli :)
niedziela, 5 czerwca 2011
Niedzielne kartki
Zanudzam już tymi białymi kartkami, ale cóż ja mogę za to, że się zamawiającym podobają :)
Przy okazji zrobiłam też lifting kartce, która od wielu miesięcy leży w szufladzie. Dodałam złotego brokatu i złotych perełek perlen-pena. Nadal niespecjalnie mi się podoba. Nie wiem, co jest z nią nie tak...
Tak było:
A tak jest:
U nas burzowo i w dodatku choruje mi Pipi. Codziennie biegamy na zastrzyki.
Tak było:
A tak jest:
U nas burzowo i w dodatku choruje mi Pipi. Codziennie biegamy na zastrzyki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


