czwartek, 31 października 2019

Dzisiaj straszę :)

Właściwie to nie tylko dzisiaj. Ja straszę na co dzień :))) Ale dziś straszę Was kartką z upiornym zamczyskiem :)





Oprócz kartki zrobiłam pudełko na cukierki.



Dynia i czarny kot to moje ulubione halloweenowe motywy. Kiedy więc na bazarku dogo forumowiczka tucha wystawiła robione przez siebie filcowe zakładki do książek, a wśród nich narożne zakładki - czarne koty, nie mogłam ich nie kupić :) 


Kociambry zamieszkały w stosownych do okazji pudełkach i powędrują do pewnych bardzo miłych Pań weterynarek :)



Cudnych filcaków było o wiele więcej, ale większość zamówiona przez koleżanki z pracy, więc jak tylko przyszła paczuszka, od razu się rozeszły. Na fotkę załapało się tylko kilka z tych ślicznych zakładek oraz cavisiowy breloczek, który dostałam od tuchy w prezencie :)



Strrrrasznie Was pozdrawiam :) Uważajcie dzisiaj na duchy i nie oglądajcie zbyt wielu horrorów :)






wtorek, 29 października 2019

Czekoladownik mini.

Ten maleńtas zrobiony z resztek papierów to mini czekoladownik na czekoladkę Ritter Sport - na gotowej złotej bazie Rzeczy z Papieru.




poniedziałek, 28 października 2019

Kartki z rozdarciem.

Uwielbiam wszelkie kursiki, "lajwy" i tutoriale. Najczęściej bywa tak, że sama muszę wtedy spróbować swoich sił z ciekawości, czy uda mi się stworzyć coś podobnego. Kiedy więc Gosia Metryka na grupie Lemoncrafters na FB pokazała, jak robi swoje kartki z rozdarciem, od razu sięgnęłam po papiery :) A że pazerna jestem, to od razu zrobiłam dwie kartki :)










Ogromnie mi się te "rozdarte" kartki spodobały, więc pewnie karteluchy w tym stylu często będą gościć na moim blogu :)



niedziela, 27 października 2019

Mój pierwszy shaker box :)

W piątkowy wieczór brałam udział w warsztatach on-line organizowanych przez Anię, właścicielkę sklepu Przez Okienko. Efektem bardzo miło spędzonego czasu jest świąteczny czekoladownik z shaker boxem. Czekoladownik jest cudnie błyszczący i skrzący dzięki brokatowym dodatkom oraz jego głównej ozdobie - shaker boxowi.





Bardzo, bardzo spodobała mi się taka dekoracja i intensywnie myślę o wykorzystaniu tego cuda w kilku tegorocznych kartkach świątecznych.


piątek, 25 października 2019

Kartka z podziękowaniem.

Kartka z podziękowaniem zrobiona już jakoś czas temu. Wyraźnie widać inspirację przepiękną pracą Ani Sitarz, którą robiłyśmy na warsztatach on-line z Artimeno. 








czwartek, 24 października 2019

Merci w witrażach.

Z bajecznie kolorowej kolekcji "Zaginione Witraże" Galerii Papieru, na czarnych bazach Rzeczy z Papieru, z magnoliami WOC powstały te dwa czekoladowniki na małe bombonierki Merci.





poniedziałek, 14 października 2019

Jesienne pudełko.

Bardzo lubię wszelakie pudełka Goatbox. Składa się je szybko i łatwo, a ozdabianie ich to już czysta przyjemność. Tym razem wybrałam pudełko na Ferrero Rocher.
Lubię jesień, jej kolory i zapachy - ale to już wszyscy wiedzą :))) W barwnym, jesiennym klimacie ozdobiłam więc to niewielkie pudełeczko.





niedziela, 13 października 2019

Czekolada jest dobra na wszystko :)

Jak w tytule posta: czekolada jest dobra wszystko! Dlatego czekoladowników nigdy dość.



Tekturki pokryte są opalizującym brokatem - ale na fotkach chyba zbyt dobrze tego nie widać...


czwartek, 10 października 2019

niedziela, 6 października 2019

Hafciarskie ADHD?

Zaczynam mieć poważne obawy co do stanu swojego zdrowia psychicznego. Zdarzało mi się już haftować dwie rzeczy jednocześnie, to fakt. I z reguły bywało tak, że haftując jeden haft, miałam wyrzuty sumienia, że zaniedbuję ten drugi, i odwrotnie. A teraz co? Chyba zgłupiałam do reszty, bo mając rozpoczęte dwa obrazki (psią gromadkę i bukiet lilii) zabrałam się za trzeci... Nieduże toto co prawda, i na aidzie 14 ct, czyli z serii tych, co to prawie same się robią... ale jednak to trzecia rozpoczęta praca! Czy to jakieś hafciarskie ADHD?!
W każdym bądź razie odłożyłam inne kanwy i obecnie skupiam się na jak najszybszym ukończeniu tego trzeciego obrazka, który ma mieć postać panelu zawieszonego na metalowym wieszaczku i ma w grudniu robić za świąteczną dekorację. Mam nadzieję, że w tym roku zdążę, bo miałam takie plany już na ubiegłoroczne święta, ale... na planach się skończyło. Oby w tym roku było inaczej.
Tak wygląda początek:


A na takim etapie zatrzymała się wesoła psia gromadka (rety, ale wymięta kanwa!!!). Widać już wesołego sznaucerka, zawadiackiego jamnika, melancholijnego bloodhounda i kawałek czupurnego bobtaila :)


Z powodu niskich temperatur pelargonie na balkonie powoli przestają rozkwitać, ich liście zaczynają żółknąć, a pąki begonii opadają... Za to w mieszkaniu na parapecie kwiatowe szaleństwo.





Trzymajcie za mnie kciuki, abym zdążyła z haftem do świąt :))) 
Pozdrawiam i pa pa :)))