niedziela, 18 lutego 2024

Duży komplet dziękczynny.

W ramach podziękowania dla lekarki powstał komplet pudełek: na Merci, Rafaello, Ferrero Rocher, kawę i Ptasie Mleczko. Oraz kartka w pudełku z podziękowaniem, z uroczą zawieszką w kształcie stetoskopu.


Wnętrze "mersiaka":

A na koniec widok, który zachwyca mnie niezmiennie od kilkudziesięciu lat: kwitnące leszczyny. Mogłabym patrzeć na nie godzinami.


 

sobota, 17 lutego 2024

Dzień Kota.

Dziś, w Międzynarodowym Dniu Kota, na moim blogu przemówi poeta. Wiersz pochodzi z tomiku wierszy pt. "Kot filozof", trzeciego z serii tomików poezji "Najpiękniejsze wiersze o kotach" Franciszka J. Klimka. Wiersz piękny i smutny, pełen bolesnej prawdy.

Nic się takiego nie stało

                   /Jan Twardowski/

MÓWIĄ KOTY KSIĘDZA JANA

Nic się takiego nie stało.
Zima - jak zima, więc łapki zmarznięte,
ale tu jednak zawsze nas grzało,
dlaczego teraz zamknięte?

Nic się nie stało? A coś się zdarzyło...
Zima, więc zimę musimy przeczekać,
ale słów takich tu nigdy nie było:
- Zmykaj, wynocha, uciekać!

Co się zdarzyło, jaki fakt niezwykły,
jak to zrozumieć, jak to przyjąć mamy,
że tu wśród ludzi szepczących modlitwy
zamknięto kotom i serca i bramy.

"Bądź wola Twoja, przyjdź królestwo Twoje"
dało się słyszeć - ledwo słońce wzeszło,
a dziś pytamy - koty księdza Jana:
- Królestwo przyszło, czy właśnie odeszło?

Odeszło
z jego łagodnym uśmiechem,
z jakim wybaczał wszystkie kocie psoty
i mówił o tym, że byłoby grzechem
wywyższać siebie - nad inne istoty.

Pewnie nas kiedyś do siebie zawoła
może mu żal nas, może na nas czeka,
bo wie: tu mnóstwo świętych dookoła,
a tylko brakuje C z ł o w i e k a...

/Franciszek J. Klimek/

21 marca 2006 r. po śmierci ks. Jana Twardowskiego wszystkie koty zostały natychmiast wyrzucone z klasztoru.    

Z mojej strony - jak zawsze w Dniu Kota - maleńka praca z kocim motywem. Zakładka do książki. Może być do tomiku wierszy Pana Klimka. Albo do innych lektur.

Pozdrawiam!

czwartek, 15 lutego 2024

Mięta i łosoś.

Miętowo-łososiowe kolory kolekcji papierów Scrap And Me "Amidst Roses" zawsze wyglądają elegancko i pasują na mnóstwo okazji. Na siedemdziesiąte urodziny również.
To już czwarty raz, kiedy robię dużą kartkę-cyfrę w pudełku z przeźroczystym wieczkiem.





środa, 14 lutego 2024

Walentykowe koty.

Jako właścicielka mruczastych kociastych każdego roku robię na Walentynki coś z motywem serca oczywiście, ale też z motywem kota, ponieważ te walentynkowe upominki przeznaczone są dla naszych kochanych Pań Weterynarek.
Tak więc tradycyjnie u mnie na Walentynki: kociska z sercem. Ten sam motyw na kartce i na czekoladownikach na Merci. Użyłam czarnych baz czkoladowników oraz kartki. Czarne koty z wykrojnika wycięłam dwa razy i skleiłam razem, żeby były grubsze i bardziej wyraziste. Dodatkowo podbite są czerwonym papierem lustrzanym, który fantastycznie współgra z błyszczącą czerwoną satynową wstążeczką czekoladowników oraz lśniącymi, czerwonymi kryształkami.


 

Radosnych i pełnych miłości Walentynek życzę wszystkim Tuzaglądaczom :)

wtorek, 13 lutego 2024

Czekoladowy debiut.

Od dawna robię czekoladowniki. Te tradycyjne, na zwykłą tabliczkę czekolady, te duże, na bombonierkę czekoladek Merci, oraz malutkie na czekoladki Ritter Sport. Zawsze jednak omijałam temat dużych czekolad. Z jednej strony mnie kusiło, żeby spróbować, a z drugiej strony miałam obawy... no bo te bazy na duże czekolady mają jakieś takie dziwaczne zapięcia, przy których nie wiadomo jak dociąć papier, żeby mi wyszło estetycznie, bo zakładane wąskie skrzydełka nie utrzymają czekolady i ona na pewno wypadnie z czekoladownika podczas wręczania, i ogólnie to szkoda czasu i materiałów, bo na sto procent mi nie wyjdzie. I nawet kiedy dostałam taką bazę dużego czekoladownika w gratisie przy okazji zakupów w CraftCorner, to odłożyłam ją na półkę i tak sobie leżała... kilka lat. Aż w końcu postanowiłam się z nią zmierzyć :)
Przerobiłam ją nieco po swojemu: dziurę na dziwne zapięcie zakleiłam, skrzydełka skleiłam z bocznym panelem tworząc tradycyjną "czekoladownikową" kieszonkę, a zamknięcie zrobiłam na magnesy. I jestem bardzo zadowolona z efektu. Już nie boję się baz z zakładanymi skrzydełkami i dziwnymi zapięciami. Przy okazji najbliższych zakupów w CrafCorner kupię ich kilka i po prostu "przemebluję" je po swojemu :)

 
Pozdrawiam!