poniedziałek, 28 września 2020

Zapraszam do ogrodu.

 Kartka sztalugowa z gratulacjami z okazji przejścia na emeryturę dla koleżanki z pracy. Koleżanka jest wielką miłośniczką roślin i zapaloną ogrodniczką, więc wiadomo, czym się szczęśliwa emerytka zajmie na emeryturze :)





W kartce musiało się znaleźć miejsce na sporo podpisów, więc pod życzeniami ukryłam kieszonkę na wsuwaną wkładkę.






Kartkę zapakowałam w proste pudełko.



niedziela, 27 września 2020

Haftowana DL-ka.

Kartelucha DL z haftem - coś, co tygryski lubią najbardziej :) - poleciała z urodzinowymi życzeniami dla kogoś wyjątkowego. Wzór autorstwa Durene Jones. Moim zdaniem jest przepiękny, ale ja nie jestem obiektywna: uwielbiam wszystkie jej wzory :)



 

sobota, 26 września 2020

Pamiątka komunijna.

Kartka w formacie DL z okazji Pierwszej Komunii Świętej dziewczynki o ślicznym imieniu Liwia. Listki wycinane z arkusza Craft'O Clock. Nie cierpię wycinać, a mimo to coraz częściej sięgam po wycinane elementy. Dziwne...





Jakoś tak biało ostatnio na blogu, więc przyda się odrobinka koloru zaczerpnięta z balkonu :)


 

piątek, 25 września 2020

Ślub w bieli.

 Komplet na ślub: kartka w pudełku i opakowanie na butelkę wina. Utrzymane w tradycyjnej bieli z dodatkiem bardzo delikatnego różu w postaci wzoru na papierze.











czwartek, 24 września 2020

Serca i róże.

 Urocze serduszka i romantyczne róże - myślę, że to dość udany ślubny duet.




Kartka zapakowana w pudełko z okienkiem i "szybką".



poniedziałek, 21 września 2020

Exploding box na chrzest.

 Mojej blogowej archeologii ciąg dalszy. Kolejna zaległość - exploding box z chrzcielnicą, na chrzest oczywiście.










Box już nieco archaiczny, ale za to walota jak najbardziej aktualna. Rozkwitła!!!


Zmykam, bo rano trzeba wstawać do pracy. Pa!


niedziela, 20 września 2020

Pozdrowienia z wakacji.

Właśnie kończy mi się mój urlop, buuuuu :((( Jak szybko przeleciały te dwa tygodnie poza biurem :(((

Dawno, dawno temu, będąc dzieckiem, odwiedziłam razem z mamą swoją ciocię pracującą w urzędzie. Byłam tak przejęta wycieczką do wielkiego miasta i onieśmielona ogromnym gmachem i napotkanymi  tam obcymi ludźmi, że z jej biura pamiętam tylko słomkową matę na ścianie, a na niej mnóstwo przypiętych drucianymi biurowymi spinaczami kolorowych pocztówek, każdego roku przesyłanych przez współpracowników z ich wakacji. Były tam pocztówki znad naszego Bałtyku i różnych polskich uzdrowisk, ale też z Bułgarii i Węgier, gdyż w czasach komuny Sofia, Warna, Złote Piaski czy Balaton były głównymi kierunkami wakacyjnych wyjazdów zagranicznych. Wspomnienie tej niepozornej słomkowej maty zapełnionej pocztówkami ze zdjęciami pięknych miejsc zostanie chyba ze mną na zawsze, tak, jak wspomnienie kochanej, dobrej, mądrej i pięknej cioci.

Wymyśliłam sobie, że wzorem tych współpracowników cioci sprzed blisko pięćdziesięciu lat, wyślę kartkę z urlopu szefowi i swoim koleżankom z biura. Ale co tu wysłać, skoro na urlopie siedzę w domu, nigdy w życiu nie byłam nad morzem i o prawdziwej plaży mogę tylko pomarzyć... Moja "plaża" i urlopowy "raj" mieści się na moim balkonie, na którym uwielbiam haftować... Tak więc do biura poleciała kartka... haftowana :)



Zbliżenie na haft. Wzór autorstwa Durene Jones.


A tak przy okazji - inny haft. Stan aktualny lilii z ostróżkami firmy Kustom Krafts. Już coraz bliżej końca, i dobrze, bo kolejny obrazek już czeka w kolejce :))) Na razie zdradzę tylko tyle, że będzie to wzór australijskiej firmy Artecy Cross Stitch.


A tak wygląda moja prywatna "plaża pod heliotropem", czyli mój letni robótkowy kącik :)


Tak, dobrze widzicie. Haftuję siedząc na podłodze, na siedzisku z poduszki. Tak jest mi najwygodniej, wszystko mam pod ręką: muliny w pudełku, wydrukowany wzór, nożyczki, poduszeczkę z igłami, drewnianą miskę na resztki nici. Tylko po kawę muszę sięgać wysoko, na szafkę :))) 
    Pąki waloty nabrały koloru. Na noc zabiorę ją do mieszkania, bo nocami już ziiiiimnoooo... A chciałabym zobaczyć jej kwiaty w pełnej okazałości. Kwitnie po raz pierwszy, odkąd ją dostałam :)



Pozdrawiam Was -  jeszcze urlopowo :) Od wtorku wracam do pracy.



   



piątek, 11 września 2020

Bliźniaczkom na pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej.

U mnie znowu zaległości, znowu pamiątki pierwszokomunijne i znowu Laserowe Love - papiery i tekturki. Kartki są dla sióstr bliźniaczek.







Na balkonie przekwitły już słoneczniki, nadeszła jesień...



Walocie coś się pomieszało i zamiast zakwitnąć jak należy w sierpniu, wypuściła pęd kwiatowy dopiero teraz. Mam nadzieję, że kwiaty się rozwiną pomimo niskich już nocami temperatur.


Heliotrop jeszcze ma się dobrze :)


A Kicia - spaślak łapie na balkonie jesienne promyki słońca.


Niestety, we wrześniu słoneczko już bardzo szybko opuszcza nasz balkon... 


Pozdrawiam Tuzaglądaczy!