niedziela, 1 maja 2011

Jeszcze komunijnie

U mnie nadal komunijnie. I malwy zaczęły się hafcić, ale jeszcze zbyt mało, żeby cokolwiek pokazywać.

piątek, 29 kwietnia 2011

Kopertówki

Jedna tradycyjna, z papieru dwustronnego, druga eksperymentalna, z arkusza papieru jednostronnego, która wyszła prawie idealnie. Prawie, bo papier okazał się trochę za gruby, nastepnym razem muszę użyć mniejszej gramatury.

I trochę szczegółów:





Życzę Wam miłego długiego weekendu!

czwartek, 28 kwietnia 2011

Sezon komunijny

Sezon komunijny i mnie nie ominął. Co prawda patrząc na inne blogi stwierdzam, że jestem daleko w tyle za innymi, bo już prace na Dzień Matki powstają, a ja dopiero komunie zaczynam. Ale spokojnie, zdążę, kartek potrzeba mi bardzo niewiele, tylko kilka sztuk :) Ta pierwsza kartka zainspirowana zaproszeniami ujrzanymi na jakimś blogu - ale mimo, że próbowałam je odszukać, niestety, nie znalazłam...





Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze pod porzednimi postami! Dzięki Wam mam pewność, że ktoś tu zagląda i nie piszę sobie a muzom, gdzieś w kosmos :)))

wtorek, 26 kwietnia 2011

Miłe zaproszenie

Niespodziewanie zostałam dziś zaproszona do domu, w którym wisi kilka moich haftowanych obrazów. Skorzystałam z okazji, by zrobić fotki haftów w ramach. To niezwykłe uczucie zobaczyć wiele miesięcy pracy - w końcu to kawałek mojego życia - w jednym miejscu, w dodatku pięknie oprawione. Większość swoich obrazków - tych dużych i tych małych - oddaję pod postacią zahaftowanej kanwy, bez ram, i więcej już ich nie oglądam. A wiecie, że odpowiednia oprawa daje bardzo dużo. Dlatego cieszę się, że miałam okazję widzieć tych kilka w pełnej krasie. Zdjęcia wyszły mi kiepskie, bo marny ze mnie fotograf, i głupio mi trochę było biegać po cudzym domu z aparatem. Ale ciut widać :)
Oto zdjęcia obrazu firmy Dimensions pod tytułem "In Her Garden" - po skończeniu haftowania i oprawionego w ramę.




A to Classic Cross Stitch - obraz "Resting" - po zakończeniu haftowania i w ramie:


I słoneczniki, które podobały się bardzo mojej mamie:



oraz lilie z różami:



a także obraz firmy Lanarte - wóz z kwiatami (tego już w ramie nie sfotografowałam, bo już trochę glupio się czułam biegając z tym aparatem):


Wizyta była bardzo miła i zakończyła się złożeniem przeze mnie obietnicy wyhaftowania kolejnego obrazka - będą to malwy, wielkość 150 x 400 krzyżyków. To oznacza, że mój zaczęty CCS na jakiś czas zniknie w szufladzie... 

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Aaa... kotki dwa...

Dla tych, którzy kochają mruczące futerka :) No bo jak tu ich nie kochać? Są cudowne!

 
 

Bardzo spodobały mi się ozdobione wnętrza kartek na blogu imagination of silence (zajrzyjcie tam koniecznie, świetne kartki dziewczyna robi!) , więc i ja spróbowałam dodać swoim kartkom elegancji.



 A na koniec pokażę kilka fotek "ogródka" na parapecie okiennym. Wiosna, wiosna naprawdę! Kiedy całe dnie spędza się w pracy, można jej nawet nie zauważyć. Tak szybko ucieka czas...




Pozdrawiam Was cieplutko!