poniedziałek, 21 września 2020

Exploding box na chrzest.

 Mojej blogowej archeologii ciąg dalszy. Kolejna zaległość - exploding box z chrzcielnicą, na chrzest oczywiście.










Box już nieco archaiczny, ale za to walota jak najbardziej aktualna. Rozkwitła!!!


Zmykam, bo rano trzeba wstawać do pracy. Pa!


niedziela, 20 września 2020

Pozdrowienia z wakacji.

Właśnie kończy mi się mój urlop, buuuuu :((( Jak szybko przeleciały te dwa tygodnie poza biurem :(((

Dawno, dawno temu, będąc dzieckiem, odwiedziłam razem z mamą swoją ciocię pracującą w urzędzie. Byłam tak przejęta wycieczką do wielkiego miasta i onieśmielona ogromnym gmachem i napotkanymi  tam obcymi ludźmi, że z jej biura pamiętam tylko słomkową matę na ścianie, a na niej mnóstwo przypiętych drucianymi biurowymi spinaczami kolorowych pocztówek, każdego roku przesyłanych przez współpracowników z ich wakacji. Były tam pocztówki znad naszego Bałtyku i różnych polskich uzdrowisk, ale też z Bułgarii i Węgier, gdyż w czasach komuny Sofia, Warna, Złote Piaski czy Balaton były głównymi kierunkami wakacyjnych wyjazdów zagranicznych. Wspomnienie tej niepozornej słomkowej maty zapełnionej pocztówkami ze zdjęciami pięknych miejsc zostanie chyba ze mną na zawsze, tak, jak wspomnienie kochanej, dobrej, mądrej i pięknej cioci.

Wymyśliłam sobie, że wzorem tych współpracowników cioci sprzed blisko pięćdziesięciu lat, wyślę kartkę z urlopu szefowi i swoim koleżankom z biura. Ale co tu wysłać, skoro na urlopie siedzę w domu, nigdy w życiu nie byłam nad morzem i o prawdziwej plaży mogę tylko pomarzyć... Moja "plaża" i urlopowy "raj" mieści się na moim balkonie, na którym uwielbiam haftować... Tak więc do biura poleciała kartka... haftowana :)



Zbliżenie na haft. Wzór autorstwa Durene Jones.


A tak przy okazji - inny haft. Stan aktualny lilii z ostróżkami firmy Kustom Krafts. Już coraz bliżej końca, i dobrze, bo kolejny obrazek już czeka w kolejce :))) Na razie zdradzę tylko tyle, że będzie to wzór australijskiej firmy Artecy Cross Stitch.


A tak wygląda moja prywatna "plaża pod heliotropem", czyli mój letni robótkowy kącik :)


Tak, dobrze widzicie. Haftuję siedząc na podłodze, na siedzisku z poduszki. Tak jest mi najwygodniej, wszystko mam pod ręką: muliny w pudełku, wydrukowany wzór, nożyczki, poduszeczkę z igłami, drewnianą miskę na resztki nici. Tylko po kawę muszę sięgać wysoko, na szafkę :))) 
    Pąki waloty nabrały koloru. Na noc zabiorę ją do mieszkania, bo nocami już ziiiiimnoooo... A chciałabym zobaczyć jej kwiaty w pełnej okazałości. Kwitnie po raz pierwszy, odkąd ją dostałam :)



Pozdrawiam Was -  jeszcze urlopowo :) Od wtorku wracam do pracy.



   



piątek, 11 września 2020

Bliźniaczkom na pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej.

U mnie znowu zaległości, znowu pamiątki pierwszokomunijne i znowu Laserowe Love - papiery i tekturki. Kartki są dla sióstr bliźniaczek.







Na balkonie przekwitły już słoneczniki, nadeszła jesień...



Walocie coś się pomieszało i zamiast zakwitnąć jak należy w sierpniu, wypuściła pęd kwiatowy dopiero teraz. Mam nadzieję, że kwiaty się rozwiną pomimo niskich już nocami temperatur.


Heliotrop jeszcze ma się dobrze :)


A Kicia - spaślak łapie na balkonie jesienne promyki słońca.


Niestety, we wrześniu słoneczko już bardzo szybko opuszcza nasz balkon... 


Pozdrawiam Tuzaglądaczy!

czwartek, 10 września 2020

Komunijny exploding box.

Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę pokazywać komunijne prace we wrześniu. Ale skoro już kiedyś pokazywałam bożonarodzeniowe kartki w maju... to nic już nie powinno Gości mojego bloga zadziwić :)))
Ten komunijny exploding box jest bardzo podobny do poprzedniego, i również zrobiony z materiałów pochodzących od Laserowe Love - i tekturek, i papierów (cudna, elegancka konwaliowo-różana kolekcja "First Love").








Za wyciętą z papieru grafiką ukrywa się kieszonka na pieniężny prezent.









środa, 9 września 2020

Imieniny miesiąca - wrzesień - Kartka dla kawosza.

Ha! Kartka dla kawosza - czyli dla mnie!
Tego, że przyjdzie mi robić kartkę dla siebie, to się nie spodziewałam. Tematy w zabawie u Hanulka są coraz bardziej zaskakujące, przynajmniej dla mnie. Aż się boję, co będzie "zadane" na październik :)))




I w nieco innym świetle :)


Na koniec - wrześniowy banerek zabawy.


Ciekawe, co wyhaftowały pozostałe uczestniczki zabawy :)