środa, 17 sierpnia 2011

Cztery pory roku razy dwa

Witajcie! Zaraz na początku odpowiem na pytanie as: tak, ten wzorek na kartoniku już był, to kartoniki z Lidla. Szalenie mi się podobają :)
Zaczęłam nowy projekt. Tak, tak, wiem, że malwy nie dokończone (z chwilowego braku nici) i mój Classic Cross Stitch leży biedny w szufladzie... a ja tu znowu coś nowego zaczynam. Ale siła wyższa - obiecałam komuś już bardzo, bardzo dawno, tak dawno, że wstyd się nawet przyznać, bo najstarsi Indianie nie pamiętają, malutkie cztery pory roku. Czas więc najwyższy zrealizować obietnicę. A że ktoś jeszcze prosił o te same obrazki, będę haftować od razu po dwa - stereo :))) Przyznam szczerze, że bez specjalnego entuzjazmu. A to dlatego, że już kilka takich samych kompletów kiedyś popełniłam, a nie lubię powtarzać tych samych wzorów. Ale obiecałam, dałam słowo, to trzeba dotrzymać :)
Obrazki nieduże, kwadraty po 60 krzyżyków w każdą stronę, na kanwie 16 wyjdą obrazki o wymiarach 9 cm x 9 cm. Takie w sam raz :) Już zaczęłam trochę dziubać, ale jak tylko dostanę nici na tło do malw, to pory roku powędrują do szuflady i poczekają, aż skończę malwy. Już niedużo mi zostało :)



4 komentarze:

  1. naapewno zajrze zobaczyc efekty pracy

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję entuzjazmu i cierpliwości, podwójnie haftować, to już poświęcenie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i zapraszam ponownie!