czwartek, 30 marca 2017

Dla cyklisty

Kartka urodzinowa dla pasjonata dwóch kółek. Możliwie płaska, bo do zwykłej koperty.


Aby jednak nie wyszedł całkowity "plaskacz - naleśnik", z pomocą przyszły kostki dystansowe i filigranowy rower z beermaty rodem z Wycinanki.


Nie ma ani jednego kwiatka - ze zdumieniem spostrzegam, że coraz częściej zdarza mi się tworzyć kartki bez kwiatków, a o jeszcze większe zdumienie przyprawia mnie fakt, że nawet mi się takie kartki podobają :) Jakaś ozdoba jednak musi być, więc użyłam metalowych ćwieków.


Wewnątrz kieszonka na prezent i miejsce na życzenia. 


I to by było na tyle dzisiaj. Pozdrawiam miłych Tuzaglądczy i zapraszam ponownie :)

piątek, 24 marca 2017

Kolejne kartki wielkanocne

Na szybko, bez rozpisywania się, bo pora już późna, a rano trzeba wstać do pracy...









Pozdrowienia dla miłych Tuzaglądaczy :)

wtorek, 21 marca 2017

Powrót do kartek

Na samym początku napiszę, że Vipek prosiła w komentarzu o przypomnienie obrazu Golden Gaze, który obecnie haftuję, więc edytowałam posta i dołożyłam fotkę tego, do czego mozolnie, krzyżyk za krzyżykiem zmierzam :) Jak widać, sporo jeszcze przede mną, ale mam motywację: im szybciej go skończę, tym szybciej zacznę mojego wymarzonego HAED-a. Jedynie pożegnanie z nim będzie trudne...
Na razie jednak igła znowu odpoczywa, ponieważ zbliżające się święta narzucają mi inny plan roboczy. Zrobiłam więc kolejne kartki, "plaskacze" do wysyłki w zwykłych kopertach. Jakieś takie bure, mało wiosenne mi wyszły...






niedziela, 19 marca 2017

piątek, 17 marca 2017

Kto tu rządzi?


No i kto tu rządzi? No kto?


I wszystko jasne!

Taką fajną tabliczkę dostałam od koleżanki :) Super jest, prawda?
A teraz czas pokazać obecny stan obrazu Golden Gaze. Przez rok leżał w szufladzie, wstyd mi :( Teraz przez kilka wieczorów udało mi się postawić trochę nowych krzyżyków. Powolutku przybywa, pomiędzy kartkami wielkanocnymi...


Dobranoc!
EDIT:
Vipek prosiła o przypomnienie, jak ma wyglądać obraz Golden Gaze po skończeniu. Tak więc przypominam... i widzę, ile jeszcze dłubaniny przede mną :) A wymarzony HAED grzecznie, cichutko czeka w kolejce...