poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Makowe poletko

Sierpień w naszej rodzince obfituje w urodziny, więc potrzeba kartek. Rozpędziłam się z makowym wzorkiem, który haftowałam już  tutaj.







Podwójna koronka:


Tył kartki:



czwartek, 9 sierpnia 2018

Filc

Od dawna ciągnęło mnie do filcu. Szczególnie kusiła mnie możliwość podszywania filcem zakładek do książek. Dotychczas prawie wszystkie moje haftowane zakładki były oprawiane w kartonikowe passepartout, które kupowałam w Hobby Studio lub w Coricamo. Plusem było to, że sklejało się je bardzo łatwo przy pomocy Vliesofixu i był spory wybór kolorów, zaś minusem konieczność wybierania takich wzorów, które mieściły się w okienku tych kartoników. Podszywanie tyłu zakładek filcem, a co za tym idzie brak ograniczenia rozmiaru haftu umożliwiłoby mi wybór dowolnych wzorów, w tym całego bogactwa z oferty firmy Artecy Cross Stitch, które w standardowych okienkach zakładowych passepartout się nie mieszczą. Bałam się jednak spróbować, bo byłam pewna, że nie dam rady, że będzie krzywo, że spartolę... Ale w końcu nie wytrzymałam i spróbowałam. Prułam trzy razy, pomagałam sobie szpilkami, a i tak wyszło krzywo. Ale jest - moja pierwsza zakładka z filcowym tyłem :) Podoba mi się ten wąski margines z filcu dookoła. Następnym razem do środka włożę jakiś plastik, aby usztywnić całość.





środa, 8 sierpnia 2018

Imieniny miesiąca - sierpień.

Sierpniowy temat w zabawie "Imieniny miesiąca" to "Kartka z podróży".
Kartka z podróży, kartka z marzeń... Nigdy nie byłam nad morzem, a morza są przecież takie fascynujące, w ciągłym ruchu, pełne niezwykłych form życia, z hipnotyzującym szumem fal zakłócanym przez krzyki mew. I te latarnie morskie - ach i och! Myślę, że cudownie byłoby móc mieszkać w takiej latarni morskiej albo w małej chatce blisko morza, przy dzikiej plaży, słyszeć raz łagodny, jednostajny szum spokojnych fal, innym razem ryczące grzmoty sztormowych bałwanów,  czuć morską bryzę na dzień dobry, wędrować brzegiem po mokrym piasku - byle nie w pobliżu tłocznych plaż i stad turystów... Chyba jestem zdecydowanie aspołeczną jednostką :))) Jeśli wygram miliony w Totolotka, kupię sobie bezludną wyspę... albo chatę na Alasce :)
Tak więc morze opanowało w tym miesiącu moje SAL-owe kartki. Jedna monochromatyczna, druga w kolorze. Obydwa wzorki to Permin of copenhagen, a niebieskie tło zrobiłam sama przy pomocy akwareli.







Ta morska ramka zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia. I te tłoczenia! Super! 



Banerek sierpniowy:


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Na ślub.

Kolejna ślubna kartka z moim ulubionym serduszkowym wykrojnikiem i zawieszką. Na punkcie zawieszek ostatnio mam prawdziwego, jak to mówimy na Śląsku, "szmyrgla", czyli fioła, bzika, inaczej mówiąc - odbiła mi palma :)))