wtorek, 15 maja 2018

Trąba wołowa, czyli... ja!

Gapa ze mnie, i to do kwadratu! Trąba wołowa, jak mawiał mój nauczyciel matematyki. Zrobiłam komplet na komunię, album i kartkę, i co? Ano pomyliłam daty! Na albumie jest prawidłowa, na kartce... z kosmosu :( O czym ja myślałam, kiedy drukowałam tę etykietkę? Bo z całą pewnością nie o tym, co robię... Całe szczęście, że napis mogłam zmienić i kartkę udało się uratować. Na zdjęciach jeszcze przed poprawką...




Nie potrafiłam zrezygnować z kwiatów, postarałam się jednak, aby były w miarę płaskie i nie utrudniały przeglądania stron albumu.





Album i kartkę zapakowałam w duże pudełko bez żadnych zdobień.


A kartkę z kielichem i hostią zgłaszam na wyzwanie w Art-Piaskownicy "Kartka komunijna z kielichem i/lub hostią".


Cały komplet zaś zgłaszam na wyzwanie Scrapkowa "SAKRAMENTY".



7 komentarzy:

  1. ups :) Takie pomyłki się zdarzają, na szczęście ta była łatwa do skorygowania :) Piękny komplet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdarza się. Ja też miałam ostatnio podobną wpadkę w metryczką w albumie. :-)
    Komplet jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny komplet;) Dziękuję za udział w majowym wyzwaniu scrapkowo.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny komplet! Dziekuję za udział w majowym wyzwaniu na blogu scrapkowo.pl :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i zapraszam ponownie!