wtorek, 12 lipca 2016

Śluby, śluby, śluby...

... śluby bez końca!
Ponieważ lato daje się we znaki futrzakom i Pipi praktycznie przeprowadziła się do łazienki, gdzie jest najchłodniej, zapadła decyzja o znacznym skróceniu fryzury. Prawie na Pazdana (w czasach mojej młodości mówiło się "na Cojaka").
Teraz wygląda tak, że nawet, gdyby pokazać rodowód, to i tak nikt nie uwierzy, że to cavalier;) No kundelek pospolity, bez dwóch zdań:) Na szczęście Pani hodowczyni z hodowli Armida tutaj nie zagląda - mogłaby dostać zawału:) 

13 komentarzy:

  1. Kartki są przepiękne a w Twojej sunie to się zakochałam na zabój , ten wzrok bezcenny !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma takie melancholijne spojrzenie :)))

      Usuń
  2. Fajnie piesek wygląda w krótkiej fryzurce :) Kartka z serduszkiem cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ piękny, cudnie dopracowany zestaw - myślę tak o kartkach, jak i o zwierzakach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne i romantyczne kartki :) A Twoja pupilka ślicznie wygląda nawet w krótkiej fryzurce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne karki jak twoja psinka!
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. To ślicznotka trochę odsapnie od długiego futra. Kartki piękne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne karteczki tworzysz, będą przepiękną pamiątką, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Najważniejsze dobro Futrzaka, sierść odrośnie :) Kartki są śliczne, serduszko niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystkie karteczki przesliczne :) piesio uroczy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i zapraszam ponownie!